Każdy z nas ma marzenia, ale nie wszyscy mamy w sobie na tyle odwagi, by zacząć je realizować. Dlaczego tak się dzieje? Wpływ na taki stan rzeczy ma wiele czynników, aczkolwiek najczęściej odpowiedzialne są za to ograniczenia, które sami na siebie nakładamy. A co by było, gdybyśmy się ich pozbyli?

Dlaczego sięgnęłam po książkę Katarzyny Michalak „Amelia”?

Wielbicielką prozy Katarzyny Michalak jestem od wielu już lat. Bardzo podoba mi się styl autorki i jej niesamowita umiejętność ubierania zwykłych rzeczy w niezwykłe słowa. Z kart jej książek bije ciepło i wspaniała atmosfera, niosą one pozytywny przekaz. To literatura kobieca z najwyższej półki – chociaż przyznaję, iż strasznie nie lubię tego określenia. Generalnie w ogóle nie przepadam za przypinaniem książkom etykiet – według mnie dzielą się na godne uwagi i te niekoniecznie warte zainteresowania. Powieści autorstwa pani Katarzyny zdecydowanie zaliczam do tej pierwszej kategorii, dlatego też informacja o ukazaniu się „Amelii” bardzo mnie ucieszyła i z nieukrywaną radością sięgnęłam po tę powieść.

Kim jest autorka książki Katarzyna Michalak?

Katarzyna Michalak ur. się w 1969 r. w Warszawie. Z wykształcenia jest lekarzem weterynarii, a z zamiłowania pisarką. Zadebiutowała powieścią zatytułowaną „Poczekajka”, która na rynku ukazała się w 2008 r., a rok później doczekała się kontynuacji w postaci „Zachcianka”. Literacki dorobek autorki jest bardzo bogaty. Jej twórczość była wielokrotnie wyróżniana i nagradzana, np. tytułami „Najlepszej książki na wiosnę 2013” i „Najlepszej książki roku 2013” w kategorii „Książka pełna emocji” dla powieści „Sklepik z Niespodzianką. Lidka” w plebiscycie organizowanym przez portal granice.pl. Wiele pozycji sygnowanych nazwiskiem Katarzyny Michalak osiągnęło status bestsellerów.

O fabule książki „Amelia” słów kilka

Główną bohaterkę poznaliśmy już w „Kawiarence pod Różą” – jeśli ktoś nie czytał, serdecznie polecam. Zwłaszcza, że „Amelia” to ciąg dalszy. Amelia wskutek przykrego zdarzenia traci pamięć. Nie jest w stanie przypomnieć sobie niczego, co wydarzyło się wcześniej – nie wie czy ma rodzinę, skąd pochodzi i czy w ogóle jej imię jest prawdziwe. Trafia do niewielkiego miasteczka o bardzo pięknej nazwie Zabajka. W kurtce znajduje list napisany przez tajemniczego mężczyznę – niejakiego T. Dzięki niemu Amelia staje się właścicielką mieszkania w urokliwej kamieniczce, a jak by tego było mało, dostaje także pieniądze. Podejmuje decyzję o tym, iż ów nieoczekiwany podarunek finansowy wykorzysta na zrealizowanie marzeń – swoich oraz przychylnych jej osób.

Jak to jednak w życiu bywa, nie wszystko jest piękne i wspaniałe, na jakie wygląda. T. – czyli Tomasz – okazuje się natrętnym stalkerem, który wcale nie miał zamiaru podarować mieszkania bohaterce. Sprawy zaczynają się mocno komplikować, ale paradoksalnie właśnie wtedy Amelia zaczyna powoli odzyskiwać pamięć. Co z tego wyniknie? Tego rzecz jasna Wam nie zdradzę. Dodam jedynie, że z pomocą przychodzą bohaterce nowe przyjaciółki – Tosia, Ksenia i Marylka, które same w życiu sporo przeszły. Jak się skończy ta opowieść? Nie pozostaje Wam nic innego, jak przeczytać książkę.

Moja opinia na temat książki „Amelia” Katarzyny Michalak

Z powyższego opisu fabuły mogłoby wynikać, iż „Amelia” to smutna powieść. Pragnę Was uprzedzić, iż wcale taka nie jest. Po skończeniu lektury czułam się naładowana pozytywną energią – to naprawdę fantastyczne uczucie, kiedy masz świadomość tego, że zależy od ciebie więcej niż ci się wydaje. I że masz moc przekuwania własnych pragnień w rzeczywistość – musisz się jedynie trochę postarać, wykazać się dobrymi chęciami i najzwyczajniej w świecie uwierzyć w to, że potrafisz. Rozmaite przeciwności, jakie przynosi los, są nieodłączną częścią naszego życia, więc zamiast traktować je w kategoriach porażek, powinniśmy się nauczyć wyciągać z nich konstruktywne wnioski. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że potrzebujemy niewiele, by uszczęśliwić siebie i bliskie nam osoby.

Katarzyna Michalak posługuje się lekkim i pełnym poczucia humoru językiem, dzięki czemu „Amelię” czyta się bardzo szybko. Ogromnym atutem powieści są znakomicie sportretowane postacie oraz to, że lektura wzbudza mnóstwo emocji. Nie raz i nie dwa wzruszenie ścisnęło mnie za gardło. W zasadzie jedyną rzeczą, do której mogłabym się przyczepić jest to, że chwilami książka stawała się przewidywalna – ale daję słowo, iż jest to niewielki mankament, który kompletnie nie przeszkadza w delektowaniu się treścią.

Czy warto kupić książkę „Amelia”?

„Amelia” to piękna, pozytywna historia, która dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń. Uwrażliwia czytelnika na pewne sprawy – ot chociażby takie, by otaczającej nas rzeczywistości starać się zawsze szukać dobrych stron. Wydaje mi się, że na co dzień zbyt rzadko doceniamy rzeczy pozornie drobne i niewiele znaczące, dlatego też mamy skłonności do popadania w smutek. Życie przynosi nam sporo wspaniałych okazji, ale nie zawsze chcemy je dostrzegać i wykorzystywać. Tymczasem warto zachować otwarty umysł i być wdzięcznym, celebrując małe radości dnia codziennego. Taka postawa przybliża nas do tego, czego wszyscy najbardziej pragniemy, a mianowicie do stania się szczęśliwymi ludźmi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here