Wysokie obcasy dodają każdej kobiecie +10 punktów do pewności siebie. Wyższy wzrost, lepsze proporcje sylwetki i smuklejsza budowa to nie jedyne zalety szpilek. Takie buty zapewniają sex appeal, którego próżno oczekiwać po płaskich balerinach czy pepegach. Niestety, wizualne korzyści idą w parze z całkiem realnym zagrożeniem. Brak umiejętności chodzenia na wysokich obcasach może zemścić się otarciami, urazami, a nawet zwichnięciem stóp. Są jednak takie momenty, kiedy po prostu trzeba pokazać się w szpilkach – jak choćby własny ślub czy randka w ekskluzywnej restauracji. Dlatego na wszelki wypadek chcemy Ci podpowiedzieć, jak przetrwać na wysokich obcasach.
Nie kupuj tanich butów
Choć często namawiamy Cię do oszczędzania, na butach – zwłaszcza tych na wysokim obcasie – nie warto skąpić. Tanie buty często są źle wyprofilowane i wyważone, w dodatku są wykonane z kiepskiego materiału. W plastikowych szpilkach Twoja skóra szybko się spoci, wskutek czego stopy będą wyskakiwać z butów i zgrabne chodzenie będzie niemożliwe. Przy okazji nabawisz się otarć i pęcherzy, a każdy krok będzie sprawiał Ci ból. Aby przetrwać na wysokich obcasach, but musi zapewniać optymalne podparcie dla palców i śródstopia – po pantoflach za kilkadziesiąt złotych trudno spodziewać się nadzwyczajnej ergonomii.
Nie zakładaj nowych butów
To nieco dziwna rada, ale jak najbardziej zasadna. Nigdy nie wychodź na ważną uroczystość, imprezę czy biznesowe spotkanie w nowiuteńkich szpilkach, które kupiłaś zaledwie dzień wcześniej. Jeśli chcesz nauczyć się chodzić na wysokich obcasach, musisz poćwiczyć w domu. Sprzątaj, gotuj, tańcz i przechadzaj się po schodach w nowych butach. Twoje stopy powoli przyzwyczają się do „trudnych” warunków i nauczysz się stąpać po różnego rodzaju podłożach – płytkach, drewnianym parkiecie czy dywanie.
Przyzwyczaj stopy do wysokości
Jak przetrwać na wysokich obcasach, jeśli gustujesz głównie w balerinach i butach do biegania? Zamiast porywać się z motyką na słońce, stopniuj doznania. Twoje stopy nie są gotowe na 12-centrymetrowy obcas, dlatego musisz złagodzić szok przez noszenie coraz wyższych butów. Zacznij od grubego obcasa o wysokości 2-3 cm, następnie naucz się chodzić na butach na 5-centymetrowym słupku. Kiedy nabierzesz wprawy, zamień obcas na koturn o wysokości 8-10 centymetrów. Zanim sięgniesz po klasyczne szpilki, wypróbuj chodzenie na platformach – z uwagi na podniesiony przód różnica wysokości pomiędzy piętą a palcami jest mniejsza (optymalnie 5 cm), co przekłada się na komfort chodzenia. Dla własnego zdrowia i bezpieczeństwa, zakończ swoją naukę na szpilkach o wysokości 10 cm – wyższe zostaw fashionistkom.
Stosuj sprytne triki obuwnicze
Czy wiesz, że pomiędzy trzecim a czwartym palcem stopy przebiegają nerwy odpowiedzialne za ból podczas chodzenia na szpilkach? Aby przetrwać na wysokich obcasach możesz zastosować trik modelek, sklejając oba palce ze sobą za pomocą przezroczystej taśmy. W ten sposób możesz uniknąć bólu, zwłaszcza jeśli masz w planach całonocne brylowanie na parkiecie. Twoim sprzymierzeńcem w nierównej walce z wysokimi obcasami będą również żelowe wkładki do butów, które będą amortyzowały stopę podczas chodzenia. Możesz je umieścić pod palcami i śródstopiem, pod piętą, w tylnej części buta lub pod całą stopą – musisz sama sprawdzić, w którym miejscu czujesz największy dyskomfort. Przed wyjściem koniecznie spryskaj stopy antyperspirantem, w przeciwnym razie spocona stopa może przemieszczać się w bucie.
Jak przetrwać na wysokich obcasach? Przede wszystkim nie zmuszaj się do szpilek. W wielu stylizacjach równie dobrze sprawdzą się sandały na koturnie czy botki na słupku. Szerszy obcas jest stabilniejszy, a przez to również bardziej przyjazny dla Twojej stopy.


Przyczyny niezdrowej miłości mogą być różne. W wielu przypadkach kobieta rekompensuje sobie w ten sposób deficyty emocjonalne i uczuciowe z czasów dzieciństwa. Kobiety kochające za bardzo mogą pochodzić z domów dysfunkcyjnych, gdzie brakowało bezpieczeństwa, opieki i miłości rodziców.
Optymalna długość snu dorosłego człowieka wynosi osiem godzin. Niezmiernie ważne są również warunki, w jakich śpisz. Nieprzerwany i głęboki sen sprzyja produkcji limfocytów – białek odpowiedzialnych za neutralizację chorobotwórczych drobnoustrojów. W miarę możliwości postaraj się spać w cichej i ciemnej sypialni, gdyż hałas i światło upośledzają wydzielanie hormonu snu (melatoniny), który warunkuje sprawną pracę układu immunologicznego. Ponadto spanie w hałaśliwych warunkach wzmaga stres, który jak wiadomo, nie sprzyja Twojemu zdrowiu.
Aby wspomóc układ odpornościowy, zarezerwuj w swojej diecie miejsce dla tzw. antyoksydantów, czyli substancji eliminujących szkodliwe dla organizmu wolne rodniki. Antyoksydanty znajdziesz w warzywach (marchew, pomidory, szpinak, czerwona papryka, brokuły), cytrusach i nierafinowanych olejach roślinnych (lniany, rzepakowy). Poprawić odporność możesz również za pomocą produktów o działaniu probiotycznym, tj. kefirów, maślanki, kiszonek i octu jabłkowego. W Twoim codziennym jadłospisie nie powinno zabraknąć sycących i gęstych zup, wzmacnianych pikantnymi przyprawami – chilli i imbirem. Jeśli chcesz ustrzec się infekcji bakteryjnych koniecznie sięgaj po naturalne antybiotyki – pij herbatę z miodem, dodawaj do kanapek czosnek i cebulę, doprawiaj potrawy bazylią i oregano, a także wypróbuj przepisy z żurawiną.
Pierwszym krokiem powinna być rozmowa z przełożonym. Oczywiście trudno czasem nie zdradzić planów najbliższym współpracownikom, jednak postaraj się zadbać o to, aby wieść nie rozeszła się po całej firmie zanim pogadasz z menadżerem osobiście. Kadra kierownicza z pewnością doceni fakt, że dowiaduje się jako pierwsza.
Przed wręczeniem wypowiedzenia warto również podjąć próbę negocjacji z aktualnym pracodawcą – o ile oczywiście nie masz nic przeciwko temu, by zostać w tej samej firmie tylko na lepszych warunkach. Jeśli jesteś cenionym pracownikiem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że szefostwo zaproponuje Ci awans lub podwyżkę, w zamian za pozostanie.
Choć meble w wysokim połysku zapewniają ekskluzywny efekt aranżacji, widać na nich każdy zaciek z wody, odcisk palca czy plamkę. Na szczęście skłonność do zabrudzeń rekompensuje łatwość pielęgnacji. Jak dbać o meble na wysoki połysk? Otóż wystarczy przetrzeć powierzchnię mebli lekko wilgotną ściereczką namoczoną w letniej wodzie, a następnie wytrzeć do sucha aby uniknąć zacieków i smug. Przy mocniejszych zabrudzeniach można użyć wody z mydłem, nie potrzeba natomiast żadnych specjalistycznych środków. W odkurzaniu na sucho doskonale sprawdzi się ściereczka z mikrofibry.
Podobnie jak Twoja skóra, również meble ze skóry wymagają natłuszczania, w przeciwnym razie ich powierzchnia może wysuszać się i pękać. W takim razie jak dbać o meble ze skóry? Odkurzaj na sucho ściereczką lub odkurzaczem ustawionym na niską moc, unikaj czyszczenia na mokro. Do natłuszczania używaj kremu stearynowego lub wazeliny, co jakiś czas możesz zafundować swoim meblom kurację środkiem konserwującym do skóry. Aby nie naruszyć naturalnej warstwy ochronnej skóry, nie stosuj innych detergentów czy odplamiaczy.
Zachowania partnera zmienić nie możesz – ale teraz jest najlepszy czas, by zadbać o siebie. Obniżenie poczucia wartości, obwinianie siebie, utrata pewności siebie to częste skutki zdrady, dlatego musisz temu przeciwdziałać. Bądź dla siebie dobra i nie zapominaj, że jesteś przede wszystkim jednostką – zdrada może zniszczyć Wasze małżeństwo, ale nie może zniszczyć Ciebie. To także dobry moment na zastanowienie się nad swoim związkiem. Jaki był przed zdradą? Czy wcześniej czułaś się kochana i pożądana? A może wręcz przeciwnie – psuło się już wcześniej i tylko wspólne zażyłości trzymały Was razem? Nad dobrym związkiem z pewnością warto popracować, nad kiepskim szkoda ronić łez.
Wiemy już, jak wygląda zabieg świecowania uszu. Ale na co konkretnie pomaga? Terapeuci praktykujący tę indiańską metodę przekonują, że podciśnienie wytwarzające się podczas zabiegu, ułatwia oddychanie przez nos i reguluje ciśnienie w zatokach. Kolejną korzyścią świecowania ma być udrożnienie kanału słuchowego, dlatego na zabieg często zgłaszają się osoby z niedosłuchem i szumami usznymi. Specjaliści medycyny naturalnej polecają konchowanie także na bóle głowy, migreny, a także na przeziębienie i nawracające stany zapalne zatok. Według lekarzy jedynym efektem świecowania jest wyczuwalne odprężenie, gdyż ciepło świecy i olejki eteryczne działają uspokajająco, wprowadzając pacjenta w stan głębokiej relaksacji.
Wielu fanów gatunków nie uzna tej historii za najlepszy horror ostatnich lat, jednak nie można odmówić „Czarownicy” niesamowitego klimatu i dusznej atmosfery. Mało jest filmów o wiedźmach, które potrafią wzbudzić cały wachlarz emocji (jak choćby kultowy „Blair Witch Project”), dlatego tym bardziej warto obejrzeć ten niezwykły horror. „Czarownicę” wyróżniają przede wszystkim znakomite zdjęcia i dobrze skonstruowana fabuła pozbawiona zbędnych ozdobników. Surowy, zapomniany przez Boga skrawek ziemi otoczony lasem- taki obraz sprawia, że razem z bohaterami odczuwamy rosnący lęk, ostrzegający nas przed nieuchronnie zbliżającą się katastrofą…
Mimo że więcej w nim psychologii niż dreszczowca, „Babadook” jest uważany za najlepszy horror ostatnich lat. Obraz niewątpliwie wnosi powiew świeżości do kinematografii grozy, to coś zupełnie innego od typowych straszaków z duchami i demonami. Twórcy wykorzystują starą zasadę horrorów – najbardziej boimy się tego, czego nie widać. Schizofreniczna atmosfera otula nas tak szczelnie, że nie zwracamy uwagi na sztampowe chwyty znane z innych horrorów. Najważniejsza staje się historia i odpowiedź na pytanie – czy potwór istnieje tylko w wyobraźni?
Za problemy z potencją często odpowiedzialna jest psychika. Jeśli zaburzenia występują z nowopoznaną kobietą, słaby wzwód może wynikać z nadmiernych ambicji w dążeniu do zaspokojenia partnerki lub lęku przed łóżkową kompromitacją. Przyczyny problemów z potencją u młodych mężczyzn w stałych, długoletnich związkach często pojawiają się w wyniku pogłębiającego się kryzysu i kłótni, a także gdy rodzi się dziecko lub partnerzy poddali się łóżkowej monotonii.
„Teoria wielkiego podrywu”, czyli „Big Bang Theory”. Trzeba przyznać, że tłumacze nie mieli łatwego zadania, bo oryginalny tytuł stanowi grę słów – „bang” oznacza zarówno wybuch, jak i „bzyknięcie”. A to nie koniec kłopotów tłumaczy, bo serial pełen jest inteligentnego humoru nawiązującego do zagadnień naukowych.

